Zachowek – jak obliczyć

Anna Błach        |        15 maja 2016        |        Komentarze (0)

Roszczenie o zachowek przysługuje wtedy, gdy uprawniony nie otrzymał z majątku zmarłego żadnej korzyści majątkowej tzn. nie został ustanowiony spadkobiercą ani zapisobiercą ani nie otrzymał darowizny za życia spadkodawcy. Jeżeli otrzymał w ten sposób pewną korzyść, ale jest ona mniejsza niż należny zachowek, to przysługuje mu roszczenie o uzupełnienie zachowku.

Do wyliczenia wartości udziału, należy ustalić tzw. substrat zachowku, czyli specyficznie liczoną wartość spadku. Na substrat składają się:

  1. aktywa spadku pomniejszone o długi spadkowe (z wyłączeniem wartość i zapisów i poleceń),
  2. udzielone za życia spadkodawcy darowizny (bez względu na to, czy były one uczynione na rzecz spadkobierców, uprawnionych do zachowku, czy też innych osób).

Wyliczona zgodnie z powyższymi zasadami wartość spadku dzielona jest pomiędzy spadkobierców ustawowych (łącznie z tymi, którzy spadek odrzucili i są niegodni dziedziczenia, jednak bez wydziedziczonych i tych, którzy dziedziczenia umownie się zrzekli). Tak wyliczony udział jest podstawą do wyliczenia zachowku. Podstawą wartością zachowku jest ½ wartości udziału. Ustawodawca przewidział jednak w określonych przypadkach stawkę wyższą – 2/3;. Wyższy zachowek przysługuje dwóm kategoriom spadkobierców ustawowych: małoletnim (do 18 roku życia) i trwale niezdolnym do pracy. Spadkobierca musi wykazać, że w momencie śmierci spadkodawcy spełniał warunki do uzyskania wyższego świadczenia.

O ile nie jest to problemem w przypadku wieku (wystarczy na dobrą sprawę dowód osobisty lub inny dokument z datą urodzenia)- o tyle w przypadku niezdolności do pracy może to być kłopotliwe. Może się okazać, że osoba obecnie niezdolna do pracy- w chwili otwarcia spadku była zdrowa lub nie dysponowała odpowiednim zaświadczeniem. W takiej sytuacji, zachowek wyniesie ½ wartości udziału.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 2003 r. wyższy zachowek dotyczy jedynie uprawnionych niezdolnych do pracy całkowicie (a nie częściowo) i trwale (czyli niezdolność jest nieodwracalna). Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia trwałej niezdolności do pracy, nie określono też w jakie sposób powinna być stwierdzona trwała niezdolność do pracy. Nie można więc jednoznacznie stwierdzi, czy musi to być niezdolność stwierdzona w orzeczeniu ZUS. Sąd możne uznać za udowodnioną niezdolność do pracy np. na podstawie zaświadczenia od lekarza. Sąd może także powołać biegłego z zakresu medycyny, żeby stwierdził czy powód/powódka jest trwale niezdolna do pracy czy też nie. Ewentualnie strona przeciwna może wykazać, iż powód/powódka jest zdolna do pracy powołując świadków, którzy potwierdziliby, iż powód pracuje.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: