Zapis Windykacyjny w prawie spadkowym

Anna Błach        |        18 maja 2016        |        Komentarze (0)

Obecne przepisy prawa spadkowego pozwalają osobie sporządzającej testament zapisać konkretne rzeczy ze swojego majątku na rzecz konkretnych osób. Pamiętać jednak należy, iż ta szczególna regulacja dotyczy jedynie testamentów sporządzonych w formie aktu notarialnego.

Dotychczas testator, czyli osoba sporządzająca testament, mogła w testamencie powołać do całości lub części swojego majątku osoby bez możliwości wskazania konkretnych przedmiotów majątkowych. Po śmierci testatora spadkobiercy musieli przeprowadzić więc postępowanie o stwierdzeniu nabycia spadku bądź uzyskać akt poświadczenia dziedziczenia u notariusza, by ustalić ich udział w masie spadkowej, a następnie przeprowadzić sądowy lub umowny dział spadku. Dopiero po przeprowadzeniu działu spadku, konkretne przedmioty stawały się własnością poszczególnych osób.

Nowe przepisy dają możliwość swobodniejszego niż dotychczas dysponowania majątkiem spadkowym przez autora testamentu. Testator może wskazać do kogo konkretnie po jego śmierci ma trafić dom, samochód czy kolekcja obrazów. Zapis windykacyjny można uczynić na rzecz jednej lub kilku osób.

Spadkobiercy nie muszą przeprowadzać działu spadku, bowiem konkretne przedmioty stały się już własnością konkretnych osób z chwilą śmierci spadkodawcy. Należy jednak przeprowadzić postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku bądź uzyskać akt poświadczenia dziedziczenia u notariusza.

Zapis windykacyjny występuje więc niezależnie od nadal obowiązujących dotychczasowych przepisów. Oznacza to przede wszystkim, iż nie ma obowiązku wskazywania w testamencie kto dostanie konkretne przedmioty – jest to wyłącznie prawo testatora, z którego może on skorzystać lub nie. Jeśli zaś nie skorzysta i w testamencie wskaże jedynie spadkobierców, postępowanie spadkowe będzie odbywać się na dotychczasowych zasadach.

Z zapisu należy wypłacić zachowek.

Istotną kwestią przy dziedziczeniu testamentowym jest prawo do zachowku. Uprawnionymi do zachowku są zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy. W przypadku więc, gdyby testator pominął w ostatniej woli uprawnionego do zachowku lub uwzględnił go, ale w niewielkim stopniu -osoba ta może na drodze sądowej domagać się od spadkobiercy testamentowego lub zapisobiercy zapłaty sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku lub jego uzupełnienia. Spadkobierca lub zapisobierca może zaś zwolnić się z tego obowiązku poprzez zapłatę odpowiedniej sumy bądź przez wydanie przedmiotu, który odziedziczył.

Zachowek – teraz 5 lat na jego żądanie

Anna Błach        |        17 maja 2016        |        Komentarze (1)

Od 23 października 2011r. uprawnieni do zachowku mają 5 lat na wniesienie do sądu pozwu o zapłatę przeciwko spadkobiercom testamentowym lub obdarowanym. Dotyczy to również roszczeń powstałych przed tą datą, jeśli się do tego dnia nie przedawniły.

Zachowek to suma pieniężna odpowiadająca połowie wartości udziału w spadku, jaki przypadałby uprawnionym do niego, gdyby byli oni powołani do spadku z ustawy. W niektórych przypadkach, gdy uprawniony do zachowku jest trwale niezdolny do pracy albo małoletni, zachowek odpowiada wartości 2/3 udziału. Uprawnieni do zachowku to w pierwszej kolejności dzieci i małżonek zmarłego. Jeśli któreś dziecko nie żyje, to zachowek przechodzi na jego dzieci, czyli wnuki zmarłego. Gdy zmarły nie zostawił potomstwa, prawo do zachowku mają jego rodzice. Zachowku nie otrzyma zatem rodzeństwo zmarłego.

O zachowek trzeba wystąpić do spadkobiercy. Zachowek, jako roszczenie majątkowe, podlega przedawnieniu po upływie określonego w ustawie czasu. Do 23 października 2011r. roszczenia z tego tytułu przedawniały się z upływem 3 lat od dnia ogłoszenia testamentu. Teraz termin ten wynosi 5 lat. Dłuższy, pięcioletni termin dotyczy również roszczeń o uzupełnienie zachowku z tytułu otrzymanych od spadkodawcy zapisu windykacyjnego lub darowizny. Liczy się go jednak od otwarcia spadku, czyli od chwili śmierci spadkodawcy.

Co istotne, pięcioletni termin ma zastosowanie również do tych roszczeń o zachowek, które powstały przed dniem wejścia w życie nowelizacji kodeksu cywilnego, czyli przed 23 października 2011 i w tym dniu jeszcze nie były przedawnione.

Instytucja przedawnienia polega na tym, iż po upływie określonego czasu ten, który był zobowiązany do spełnienia określonego świadczenia może legalnie uchylić się od jego zaspokojenia. Sąd w postępowaniu cywilnym nie uwzględnia zarzutu przedawnienia z urzędu. Zgłoszenie tego zarzutu stanowi uprawnienie zobowiązanego do spełnienia świadczenia i tylko on może go zgłosić. Sąd może jednak nie uwzględnić zarzutu, gdyby byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zobowiązany do zapłaty zachowku może również zrzec się korzystania z zarzutu przedawnienia. Oświadczenie to musi dojść w drugiej strony, jest nieodwołalne i może zostać złożone dopiero, gdy termin przedawnienia upłynie.

Zachowek – jak uniknąć płacenia

Anna Błach        |        16 maja 2016        |        Komentarze (0)

Pytanie: Moja babcia, wykupiła z moją pomocą mieszkanie od gminy. Babcia ma czworo dzieci, ale w testamencie to mnie uczyniła spadkobierczynią. Obawiam się jednak, że po jej śmierci będę musiała wypłacić zachowki jej dzieciom. Z pewnością nie będę w stanie finansowo temu sprostać. Czy mogę w jakiś sposób uniknąć płacenia zachowku?

Odpowiedź:

W przypadku odziedziczenia mieszkania po babci, jak również w wypadku podarowania go Pani, spadkobiercy ustawowi babci mogą zażądać zachowku w wysokości połowy z tego, co odziedziczyliby, gdyby miało miejsce dziedziczenie ustawowe lub 2/3 z tego, jeżeli w chwili śmierci babci byłyby trwale niezdolne do pracy. Zakładając, że w skład spadku wchodzi jedynie mieszkanie to każde z dzieci babci ma prawo do zachowku w wysokości 1/8 wartości mieszkania.

W przypadku darowania Pani mieszkania przez babcię, to jej córki będą mogły żądać zachowku, ze względu na art. 993 kodeksu cywilnego stosownie do którego przy obliczaniu zachowku dolicza się do spadku darowizny uczynione przez spadkodawcę. A zatem darowanie przez babcię mieszkania nie uchroni Pani przed zapłatą zachowku.

Babcia mogłaby wydziedziczyć swoje córki, czyli pozbawić je prawa do zachowku, ale jest to uzależnione od spełnienia ustawowych przesłanek wydziedziczenia. Stosownie do art. 1008 kodeksu cywilnego spadkodawca może w testamencie pozbawić dzieci prawa do zachowku jeśli:

  • wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego,
  • dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci,
  • uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Natomiast może Pani uniknąć obowiązku zapłaty zachowku w sytuacji, w której pomiędzy Panią a babcią zostanie zawarta umowa dożywocia. Według art. 908 kodeksu cywilnego jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie (umowa o dożywocie), powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym.

Jak więc wynika z przepisów w zamian za przeniesienie na Pani rzecz własności mieszkania zobowiąże się Pani do opieki nad babcią, dostarczania jej środków utrzymania, mieszkania itp. Dlatego też umowa dożywocia nie jest darowizną i dlatego, jeżeli zostanie zawarta, spadkobiercy babci nie będą mogły żądać zachowku od wartości mieszkania. Zawarcie umowy dożywocia wydaje się najlepszym sposobem na uniknięcie zapłaty zachowku po śmierci babci.

Zachowek – jak obliczyć

Anna Błach        |        15 maja 2016        |        Komentarze (0)

Roszczenie o zachowek przysługuje wtedy, gdy uprawniony nie otrzymał z majątku zmarłego żadnej korzyści majątkowej tzn. nie został ustanowiony spadkobiercą ani zapisobiercą ani nie otrzymał darowizny za życia spadkodawcy. Jeżeli otrzymał w ten sposób pewną korzyść, ale jest ona mniejsza niż należny zachowek, to przysługuje mu roszczenie o uzupełnienie zachowku.

Do wyliczenia wartości udziału, należy ustalić tzw. substrat zachowku, czyli specyficznie liczoną wartość spadku. Na substrat składają się:

  1. aktywa spadku pomniejszone o długi spadkowe (z wyłączeniem wartość i zapisów i poleceń),
  2. udzielone za życia spadkodawcy darowizny (bez względu na to, czy były one uczynione na rzecz spadkobierców, uprawnionych do zachowku, czy też innych osób).

Wyliczona zgodnie z powyższymi zasadami wartość spadku dzielona jest pomiędzy spadkobierców ustawowych (łącznie z tymi, którzy spadek odrzucili i są niegodni dziedziczenia, jednak bez wydziedziczonych i tych, którzy dziedziczenia umownie się zrzekli). Tak wyliczony udział jest podstawą do wyliczenia zachowku. Podstawą wartością zachowku jest ½ wartości udziału. Ustawodawca przewidział jednak w określonych przypadkach stawkę wyższą – 2/3;. Wyższy zachowek przysługuje dwóm kategoriom spadkobierców ustawowych: małoletnim (do 18 roku życia) i trwale niezdolnym do pracy. Spadkobierca musi wykazać, że w momencie śmierci spadkodawcy spełniał warunki do uzyskania wyższego świadczenia.

O ile nie jest to problemem w przypadku wieku (wystarczy na dobrą sprawę dowód osobisty lub inny dokument z datą urodzenia)- o tyle w przypadku niezdolności do pracy może to być kłopotliwe. Może się okazać, że osoba obecnie niezdolna do pracy- w chwili otwarcia spadku była zdrowa lub nie dysponowała odpowiednim zaświadczeniem. W takiej sytuacji, zachowek wyniesie ½ wartości udziału.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 2003 r. wyższy zachowek dotyczy jedynie uprawnionych niezdolnych do pracy całkowicie (a nie częściowo) i trwale (czyli niezdolność jest nieodwracalna). Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia trwałej niezdolności do pracy, nie określono też w jakie sposób powinna być stwierdzona trwała niezdolność do pracy. Nie można więc jednoznacznie stwierdzi, czy musi to być niezdolność stwierdzona w orzeczeniu ZUS. Sąd możne uznać za udowodnioną niezdolność do pracy np. na podstawie zaświadczenia od lekarza. Sąd może także powołać biegłego z zakresu medycyny, żeby stwierdził czy powód/powódka jest trwale niezdolna do pracy czy też nie. Ewentualnie strona przeciwna może wykazać, iż powód/powódka jest zdolna do pracy powołując świadków, którzy potwierdziliby, iż powód pracuje.

Zachowek – dziedziczenie roszczenia

Anna Błach        |        14 maja 2016        |        Komentarze (0)

Coraz więcej osób decyduje się dochodzić swoich praw z tytułu zachowku. Może zdarzyć się, że uprawniony do zachowku sam umrze, zanim zdecyduje się na podjęcie odpowiednich działań. Wtedy zachowek może przepaść.

Zgodnie kodeksem cywilnym zachowkiem jest przysługująca zstępnym (dzieciom, wnukom itd.), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, część (1/2 lub 2/3) wartości udziału spadkowego, który by im przypadł przy dziedziczeniu ustawowym. Przy czym, jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy testamentowemu (względnie obdarowanemu przez spadkodawcę) roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.

Ponieważ termin przedawnienia roszczenia o zachowek nie jest krótki i wynosi zasadniczo aż 5 lata, licząc od daty ogłoszenia testamentu, może zdarzyć się tak, że uprawniony do zachowku po spadkodawcy sam umrze, zanim zdecyduje się na podjęcie odpowiednich działań. Wówczas jednak roszczenie o zachowek należny zmarłemu po pierwszym spadkodawcy nie zawsze przepada – mogą go skutecznie dochodzić niektórzy spadkobiercy uprawnionego.

Roszczenia z tytułu zachowku przechodzą na spadkobiercę osoby uprawnionej do zachowku tylko wtedy, gdy spadkobierca ten należy do osób uprawnionych do zachowku po pierwszym spadkodawcy (np. dzieci zmarłego uprawnionego do zachowku).

Okoliczność tę, w tym kwestię ograniczonego kręgu uprawnionych do dziedziczenia roszczenia o zachowek, potwierdził ostatnio Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 28 kwietnia 2010 r. uznał, że roszczenie o zachowek przysługujące zmarłemu uprawnionemu po pierwszym spadkodawcy nie może przejść na jego żonę, albowiem nie należy ona do kręgu uprawnionych do zachowku po tym spadkodawcy.

Nie mają prawa do żądania zachowku:

  • małżonek, gdy spadkodawca wystąpił o rozwód z winy tego małżonka,
  • osoba, która na mocy umowy zrzekła się dziedziczenia,
  • osoba, która odrzuciła spadek,
  • osoba, która została uznana za niegodną,
  • osoba, która została wydziedziczona.